Twoja historia

Sklepy, serwisy, zamówienia
Dowiesz się, od czego zacząć przygodę z yoyo, poznasz sprawdzone przez użytkowników modele. Forum obowiązkowe!
Mart34
Ważniak
Posty: 52
Rejestracja: 11 gru 2015, o 18:23
Zestaw: Superstar/Center Track/Kitty String Fat
Kolekcja: -Nolimit Vinci
-Yyf Superstar
Macham od: 03 lis 2015
Lokalizacja: Mława

Re: Twoja historia

Postautor: Mart34 » 3 lut 2016, o 11:24

Moja historia:

Włączam sobie Super Dzieciaka zobaczyć co potrafią uczestnicy. Gdy zobaczyłam Kacpra z YYF pomyślałam ,,Niezły jest". Weszłam na jego Instagrama, Facebooka i zobaczyłam, że kupuje sprzęt z YYF. Oblukałam też ich stronę i po krótkim namawianiu rodziców kupili mi 10 sznurków i Replay Pro. Uczyłam się od Robaków bo do nauki z YYF potrzeba takiego yoya ci wraca do ręki. Potem kupiłam więcej sznurków i postanowiłam spróbować czegoś nowego (yoyo responsywne) i kupiłam Startera. Niestety Replay Pro bardziej mi przypadł do gustu i bardziej się do niego przyzwyczaiłam (wiec Startera srzedałam). Dzisiaj Replay leży w półce obfity i z wooblem po mojej nauce podstaw (swoją drogą dużo wytrzymał) i kupiłam Protostara od Filipa z Yoyo Marketplace. Trochę już macham (4 miesiące) i nadal kuję podstawy. Dodam, że kilka lat temu były w jakimś serialu Disney odgrywane zawody yoyo, ale nie były te występy na tyle dobre, aby mnie na dłużej zainteresowały, a szkoda. Pewnie byłabym ,,Mistrzynią Polski" teraz. Ale takie rzeczy to na chwilę obecną marzenia :)

Awatar użytkownika
Naqsan
Giermek
Posty: 18
Rejestracja: 24 kwie 2016, o 00:02
Zestaw: YYF ONEstar
Macham od: 24 kwie 2016

Re: Twoja historia

Postautor: Naqsan » 24 kwie 2016, o 12:14

Moja historia do zbyt długich nie należy :P

Początek kwietnia, 18 juz prawie na karku, pasowałoby sie czymś poza komputerem zająć xD
W dzieciństwie często bawiłem sie yoyo ale takim drewnianym lub za 2 złote. I wrócił sentyment. Słyszałem kiedyś o takim poważniejszym yoyo. Oczywiście włączenie youtube, chwila ekscytacji, i pomyślałem, że może yoyo? Opowiedziałem o tym dziewczynie i na urodziny dostałem yoyo :) Posiadam je już 2 dzień i jestem ogromnie zafascynowany tym co można z nim robić :D Myślę, że nie rozstanę sie z nim szybko :)

Awatar użytkownika
Adamullo
Początkujący
Posty: 14
Rejestracja: 11 sty 2017, o 19:08
Zestaw: YYF paolista, center- track,zielony sznurek YYF
Kolekcja: YOYOFACTORY 888, YOYOFACTORY Felocity, YYF Paolista
Macham od: 11 mar 2016
Lokalizacja: Poznań

Re: Twoja historia

Postautor: Adamullo » 15 lut 2017, o 20:31

:D :D Moje pierwsze yoyo to było takie yoyo bez łożyska. Następnie dostałem takie same tylko że z plastiku. Wtedy właśnie nauczyłem się machać (tylko w dół i w górę). I tak kupiłem sobie kolejne yoyo z małpą na obrazku!!! 8-) 8-) 8-) 8-) 8-) Gdy buszowałem w internecie znalazłem Velocity. Teraz mam Velocity, 888 oraz Paolistę (sygnatura: Paolo Bueno) :lol: 8-) 8-)
NEVER GIVE UP!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Gacek_CK
Giermek
Posty: 25
Rejestracja: 25 cze 2017, o 16:02
Zestaw: MagicYoyo n12/ SPEC/ sznurek handmade
Kolekcja: MYY n12, YYf Replay Pro, YYF One
Macham od: 03 kwie 2017

Re: Twoja historia

Postautor: Gacek_CK » 29 cze 2017, o 07:40

Chociaż w powitaniu napisałem, że macham od dwóch miesięcy, to moja historia zaczyna się jakieś 18-20 lat temu ;) to była tzw "druga faza jojo" - druga, choć w miarę "profesjonalna" to pierwsza. Jakaś firma, nazwy nie pamiętam, nagle wyskoczyła ze sprzedażą yoyo. I rzucili do tego ogromną kasę na promocję (był to jeden z pierwszych przypadków, kiedy firma nie odpowiadała sprzedawanym towarem na istniejącą potrzebę, ale sama tę potrzebę wykreowała, żeby stworzyć popyt na swój towar), łącznie ze ściąganiem machaczy zza granicy żeby robili pokazy połączone z mini warsztatami na szkolnych boiskach - przy okazji rozdając yoya uczestnikom. Tak, tam dostałem swoje pierwsze yoyo. Wciągnęło niesamowicie. Po kilku dniach większość dzieciaków ze szkoły miało swoje - "zdobyte" na pokazach (sam brałem udział w trzech pokazach, co zaowocowało pierwszą kolekcja czterech yoy ;) ) lub wyżebrane od rodziców. Wadą tamtego sprzętu była trwałość - a raczej jej brak. Wystarczyło mocniej w coś walnąć i pękało (o metalowych łożyskach nikt nie słyszał, wszystko było w plastiku). Także firma swoje zarobiła, bo naturalną reakcją na przepołowione yoyo było "mamooooo, daj mi na nowe jojo, teraz już naprawdę ostatnie, pliiiiiiiis" ;)
Koniec roku szkolnego i całe wakacje - z yoyo się nie rozstawałem. A później - jak to w latach szczenięcych, przyszły nowe zajęcia i pasje, yoya poszły w kąt, z biegiem lat do kosza. Zapomniałem o nich.
W tym roku, pod koniec marca firma, gdzie pracuję dostała z ogólnopolskiej centrali przesyłkę z gadżetami reklamowymi. Wśród nich niewielkie, najprostsze z możliwych, drewniane yoya. Banał, można było rzucać jedynie góra-dół. Ale to wystarczyło, żeby przypomnieć sobie, jaka to niegdyś była zabawa. Idealna, żeby się po pracy zrelaksować. Wszedłem na allegro... I tu pierwsze zdumienie. Coś te yoya inne, o jakiś łożyskach mówią, o jakiejś responsywności... Internety, YT... Trafiłem na kilka filmików z pokazów i na kanał Robaka.
Kupiłem yoyo - główne kryterium to na początek nie za drogie, ale nie badziewie i w miarę możliwości uniwersalne, gdyby mi te całe "bajndy" nie wychodziły ;) - dlatego padło na One. Zacząłem trochę głębiej szperać po sieci - i tak znalazłem się w tym miejscu :)

Wysłane z mojego MotoG3 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Misiek
Hokage wioski ukrytej w buszu (Plushage)
Posty: 299
Rejestracja: 10 sie 2015, o 00:00
Zestaw: Gradient / CT / Kitty Fat
Kolekcja: YYF: One, Loop 360(2), Replay; NoLimit Vinci (nie złote ;D); Yoyo Empire Edge;Yoyofficer Musket, OneDrop Gradient
Macham od: 17 lut 2015

Re: Twoja historia

Postautor: Misiek » 30 cze 2017, o 01:19

Czyli nie tylko ja wkręciłem się ( :roll: ) przez zwyczajne drewniane yoyo typu "góra-dół" :mrgreen:
"I am and always will be the optimist. The hoper of far-flung hopes and the dreamer of improbable dreams."
- The Doctor


Wróć do „Rozmówki polsko - yoyowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość